Wampiry w grach wideo - między potworem a lustrem człowieka
Wampiry w grach wideo przeszły długą drogę. Od bezrefleksyjnych bossów do pokonania po jedne z najbardziej złożonych postaci, jakie medium interaktywne ma do zaoferowania. I trudno się temu dziwić - wampir to przecież idealna metafora: nieśmiertelność okupiona głodem, władza podszyta uzależnieniem, elegancja skrywająca brutalność. Na początku było klasycznie. Castlevania i jej Dracula ukształtowały obraz wampira jako ostatecznego zła - demonicznego, monumentalnego, osadzonego w gotyckiej estetyce. Podobnym tropem szły także bardziej „akcyjne” interpretacje jak BloodRayne czy zapomniany dziś, ale charakterystyczny Darkwatch, gdzie klimat pulpowego horroru mieszał się z dynamiczną rozgrywką. Potem przyszła zmiana optyki. Gry zaczęły zadawać pytanie: a co, jeśli to ty jesteś potworem? Vampire: The Masquerade - Bloodlines do dziś pozostaje jednym z najlepszych przykładów tego podejścia. W tym samym uniwersum rozwija się także Vampire: The Masquerade - Swansong, które kładzie jeszcze większ...

