Project Helix - rewolucja czy ostatni błąd Microsoftu?
Są pomysły, które brzmią jak naturalna ewolucja rynku. I są takie, które wyglądają jak nerwowe szukanie nowej tożsamości. Project Helix od Microsoft niestety coraz bardziej przypomina tę drugą kategorię. Xbox, który nie chce być Xboxem Kiedy Asha Sharma zapowiadała nowy kierunek dla marki Xbox, wielu spodziewało się klasycznej kontynuacji - mocniejszej konsoli, może odważniejszej architektury, ale wciąż sprzętu „do grania na kanapie”. Tymczasem dostaliśmy koncepcję hybrydy: trochę konsoli, trochę PC. I tu zaczynają się schody. Bo jeśli coś próbuje być wszystkim naraz, bardzo często kończy jako produkt dla nikogo. Trzy plemiona graczy Rynek jest dziś brutalnie prosty. Są: gracze konsolowi gracze pecetowi oraz ci „pomiędzy”, którzy jeszcze nie zdecydowali I właśnie w tę trzecią grupę celuje Project Helix. Problem polega na tym, że to nie jest mainstream. To nisza. Gracz konsolowy wybiera prostotę. Wkładasz grę, działa. Zero sterowników, zero kombinowania. Czy taka osoba nagle zapragnie s...

