Sony ma plan. Gracze mogą go nie polubić
Mam pewne przemyślenia co do strategii Sony względem PlayStation Jak już wszyscy wiemy, w 2028 roku japoński gigant kasuje płyty z grami. Jest to nieodwołalna decyzja - pojawiły się już naklejki na pudełkach z PlayStation 5, a przecież nie mogą się zmarnować - i Sony na bank jej nie zmieni. Podobno to my wybraliśmy cyfrę, a PlayStation robi wszystko, aby zadowolić graczy. I jest w tym po części prawda. Tyle że moim zdaniem pudełka i cyfra mogłyby spokojnie koegzystować w swoich środowiskach naturalnych, nie zagryzając się wzajemnie w odwiecznej walce o przetrwanie i pieniądze chciwej korporacji. Ale jak nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. I tak jest również w tym przypadku. Sony zmienia profil swoich fabryk, które do tej pory tłoczyły płyty z grami, i przestawia je na produkcję jakichś tam podzespołów do serwerów AI. Japoński gigant chce więc również ugryźć kawałek tego tortu i, korzystając z obecnej popularności sztucznej inteligencji, zarobić sporo kasy, zani...

