Crimson Desert - pierwsze wrażenia po około dwóch godzinach gry
Zacznę od najważniejszego, czyli od tego, jak ten tytuł działa na bazowej PS5. I tu niestety nie jest różowo. O trybie wydajności należy zapomnieć. Fajnie mieć 60 klatek, ale fajnie też coś widzieć na ekranie. A przy tym trybie jest z tym ciężko. Mam wrażenie, że rozdzielczość cofa nas do czasów poczciwego PlayStation 3. Jedynym rozsądnym wyborem jest tryb jakości. Mamy tu stabilne 30 klatek i ładną oprawę graficzną. Jest jeszcze tryb zrównoważony, ale wydaje mi się, że grafika jest w nim ciut gorsza i nie mamy stabilnych klatek. A skoki w klatkażu to nic fajnego. Wolę stałe 30 niż taką huśtawkę. Jak już jesteśmy przy grafice, to muszę przyznać, że dawno nie widziałem świata tak pełnego detali. Ten świat po prostu żyje. Jest tu ogrom szczegółów. Droga to nie płaska tekstura, która udaje trójwymiarową powierzchnię - tu naprawdę są ułożone kamienie będące obiektami 3D. Tak samo jest z budynkami czy wszelakimi murkami. Widać, że są zbudowane z osobnych kamieni, układanych jeden na ...

