Ubisoft chwali się milionami sprzedanych kopii Black Flag Resynced
Powrót Edwarda Kenwaya okazał się strzałem w dziesiątkę. Odświeżone Assassin’s Creed: Black Flag Resynced zdominowało lipcowe nagłówki serwisów branżowych, udowadniając, że nostalgia połączona z solidnym szlifem technologicznym to wciąż przepis na murowany hit. Dla francuskiego wydawcy to jednak coś więcej niż tylko udana premiera – to powrót do komunikacji, za którą fani stęsknili się najbardziej. Twarde dane zamiast PR-owej nowomowy Najbardziej wymowny w całym zamieszaniu wokół Black Flag Resynced jest sposób, w jaki Ubisoft chwali się swoimi osiągnięciami. Przez ostatnie lata gracze przywykli do dość elastycznych, wizerunkowych komunikatów. Przy okazji premiery Assassin’s Creed Shadows wydawca konsekwentnie unikał podawania konkretnej liczby sprzedanych egzemplarzy, zasłaniając się wymownym wskaźnikiem „łącznej liczby graczy” ( engaged players ). Taki zabieg – pompowany przez dostępność gry w usłudze abonamentowej Ubisoft+ czy darmowe okresy próbne – niewiele mówił o fa...

