God of War z nową bohaterką? Zaskakujący kierunek serii i możliwa data premiery
W sieci zawrzało. Według najnowszych przecieków kolejne rozdanie w uniwersum God of War może być zupełnie inne niż to, do czego przyzwyczaiło nas Santa Monica Studio. Jeśli doniesienia się potwierdzą, gracze szykują się na sporą zmianę - zarówno fabularną, jak i gameplayową.
Zamiast Kratosa… Faye
Największe zaskoczenie? Główną bohaterką nowej produkcji ma zostać Faye, czyli żona Kratosa, znana z wydarzeń przedstawionych w God of War oraz God of War Ragnarök. Postać do tej pory funkcjonowała głównie w tle - poprzez wspomnienia, retrospekcje i opowieści innych bohaterów.
Tym razem mielibyśmy jednak stanąć po jej stronie barykady. Krótko mówiąc: będziemy grać babą. Dla części fanów to naturalne rozwinięcie wątku i szansa na pogłębienie mitologii nordyckiej, dla innych - ryzykowny eksperyment. Jedno jest pewne: to byłaby największa zmiana protagonistyczna w historii marki.
Szybsza walka, więcej widowiskowości
Równie istotna ma być zmiana w systemie walki. Z przecieków wynika, że twórcy chcą odejść od ciężkiego, „mięsistego” stylu znanego z ostatnich odsłon i postawić na bardziej dynamiczne starcia. Mówi się o szybszym tempie, większym nacisku na combosy i efektowność - niektórzy porównują kierunek do tego, co oferuje Devil May Cry.
Jeśli to prawda, otrzymalibyśmy coś pomiędzy klasyczną brutalnością serii a bardziej zręcznościowym, technicznym podejściem do potyczek. Taka ewolucja mogłaby nadać marce nowej energii - zwłaszcza po domknięciu nordyckiej sagi Kratosa.
Kiedy premiera?
Nieoficjalnie mówi się o zapowiedzi w 2026 roku i premierze w pierwszej połowie 2027. Oczywiście to wciąż informacje niepotwierdzone, więc należy podchodzić do nich z dystansem. Produkcje tej skali potrafią zmieniać harmonogramy szybciej niż Mimir zmienia temat rozmowy.
Na ten moment pozostaje nam czekać na ruch Sony i oficjalne stanowisko twórców. Jeśli przecieki okażą się trafne, seria stanie przed jednym z najważniejszych momentów w swojej historii. A my? Najpewniej znów damy się wciągnąć w brutalny, mitologiczny wir wydarzeń - nawet jeśli tym razem ostrze dzierżyć będzie zupełnie inna postać.


Komentarze
Prześlij komentarz