Pazury wysunięte. Marvel’s Wolverine z datą premiery
Stało się. Po latach ciszy, kontrolowanych przecieków i pojedynczych teaserów, Insomniac Games wreszcie odkryło karty. Marvel’s Wolverine zadebiutuje 15 września 2026 roku - wyłącznie na PlayStation 5. I jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy Sony ma asa w rękawie na drugą połowę generacji, to właśnie usłyszał charakterystyczny dźwięk wysuwanych adamantowych pazurów.
Brutalniej, ciaśniej, dojrzalej
Twórcy otwarcie mówią o bardziej kameralnej, mroczniejszej historii niż w serii o Spider-Manie. Logan ma być tu postacią bardziej „surową” - zmęczoną, impulsywną, niejednoznaczną moralnie. To nie jest superbohaterska pocztówka z Nowego Jorku. To ma być opowieść o przemocy, konsekwencjach i samotności.
Insomniac ma już wyrobioną markę w adaptowaniu komiksowych ikon, ale tym razem ton ma być wyraźnie cięższy. Jeśli studio faktycznie pójdzie w stronę wyższej kategorii wiekowej i ograniczy komiksową lekkość, możemy dostać jedną z najbardziej bezkompromisowych produkcji w portfolio PlayStation Studios.
Let's cut to the chase: Marvel's Wolverine launches September 15, 2026.
— Insomniac Games (@insomniacgames) February 24, 2026
Wishlist #WolverinePS5 now: https://t.co/xS7hTug5uQ pic.twitter.com/CSylQtBBce
System walki pod pazurem
Kluczowe pytanie brzmi: jak będzie się grało? Wolverine to nie akrobata jak Peter Parker. Tu nie ma bujania się na sieci między wieżowcami. Fundamentem ma być bezpośredni kontakt - szybkie skracanie dystansu, brutalne finishery, regeneracja zdrowia wpisana w mechanikę postaci.
Jeśli Insomniac utrzyma płynność animacji i responsywność znaną ze Spider-Mana, a jednocześnie nada starciom odpowiednią wagę i „mięsistość”, może powstać system walki, który stanie się nowym punktem odniesienia dla gier akcji TPP.
Strategia Sony jest czytelna
Premiera 15 września 2026 to nieprzypadkowa data. Jesień to tradycyjne okno dla największych blockbusterów - okres, w którym rozpoczyna się walka o tytuł gry roku i portfele graczy przed sezonem świątecznym.
Dla Sony to również jasny komunikat: ekskluzywne, wysokobudżetowe single-player wciąż są filarem marki PlayStation. W czasach dominacji usług i gier-usług, firma nadal inwestuje w dopracowane, fabularne produkcje z wyraźną tożsamością.
Oczekiwania są ogromne
Po sukcesach poprzednich projektów studia poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko. Każde potknięcie będzie analizowane pod lupą. Z drugiej strony – jeśli projekt dowiezie jakość, Marvel’s Wolverine może stać się jednym z najważniejszych tytułów tej generacji.
Wrzesień 2026 wydaje się odległy. Ale branża dobrze wie, że takie projekty nie powstają w pośpiechu. A jeśli Logan ma wbić pazury naprawdę głęboko, lepiej żeby zrobił to raz, a porządnie.



Komentarze
Prześlij komentarz