Odszedł Shutaro Iida - twórca, który współtworzył fundamenty metroidvanii i legendarną Castlevanię
Branża gier wideo straciła jednego ze swoich najbardziej zasłużonych twórców. Shutaro Iida, projektant, reżyser i programista znany z pracy nad wieloma cenionymi tytułami akcji 2D, zmarł 10 lutego 2026 roku w wieku 52 lat po długiej walce z rakiem trzustki. Informację potwierdziła jego rodzina, podkreślając, że choroba została zdiagnozowana około półtora roku wcześniej.
Kariera, która ukształtowała gatunek
Iida rozpoczął swoją drogę zawodową w Konami w latach 90., gdzie szybko zdobył reputację specjalisty od projektowania mechanik i balansu rozgrywki. To właśnie tam pracował przy kilku kultowych odsłonach serii Castlevania, które do dziś uznawane są za kamienie milowe gatunku metroidvania. Jego wkład obejmował projektowanie systemów progresji, struktur poziomów oraz dopracowanie tempa eksploracji - elementów, które stały się wzorem dla późniejszych twórców.
Sukces po odejściu z Konami
Po opuszczeniu firmy w 2015 roku dołączył do studia ArtPlay, gdzie współpracował z producentem Koji Igarashi. Tam objął funkcję dyrektora kreatywnego przy projekcie Bloodstained: Ritual of the Night, duchowym następcy klasycznych gier akcji z eksploracją. Produkcja spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem, potwierdzając jego wyjątkowe wyczucie projektowe.
Niedokończona wizja
W ostatnich latach życia Iida pracował nad kolejną odsłoną serii Bloodstained. Współpracownicy zapowiedzieli, że projekt zostanie ukończony zgodnie z jego założeniami jako hołd dla jego wizji i wkładu w rozwój studia.
Dziedzictwo
Iida pozostanie zapamiętany jako twórca, który nie tylko projektował gry, ale współtworzył standardy gatunku. Jego rozwiązania mechaniczne i filozofia projektowania nadal inspirują współczesnych deweloperów, a tytuły, przy których pracował, uchodzą za klasykę.
Jego odejście to symboliczna strata dla całej branży - szczególnie dla fanów klasycznych gier akcji 2D, którzy dorastali z produkcjami, przy których maczał palce.



Komentarze
Prześlij komentarz