Koniec pewnej epoki. Zamknięcie Bluepoint Games zaskoczyło branżę
Decyzja o likwidacji studia Bluepoint Games odbiła się szerokim echem w świecie gier wideo. Zespół, który przez lata uchodził za mistrzów remake’ów, ma zakończyć działalność w marcu 2026 roku. Informację potwierdziło Sony Interactive Entertainment po wewnętrznym przeglądzie struktury organizacyjnej i portfolio projektów.
Studio, które specjalizowało się w perfekcji
Założone w 2006 roku studio z siedzibą w Austin wypracowało reputację zespołu technicznie bezbłędnego. Bluepoint nie tworzyło wielu własnych marek - zamiast tego koncentrowało się na odświeżaniu klasyków, przywracając je do życia w nowoczesnej oprawie.
Do najbardziej cenionych projektów należały:
- remake Demon’s Souls - pokaz możliwości PlayStation 5 na starcie generacji
- remake Shadow of the Colossus - przykład, jak odświeżać klasykę bez utraty jej ducha
Dzięki takim produkcjom studio zdobyło zaufanie zarówno graczy, jak i wydawcy.
Dlaczego Sony zdecydowało się na zamknięcie?
Oficjalne stanowisko mówi o „strategicznej reorganizacji” i konieczności dostosowania struktury do zmieniających się realiów rynku. Za kulisami wskazuje się jednak kilka prawdopodobnych czynników:
- rosnące koszty produkcji gier AAA
- presję na rozwój projektów usługowych zamiast klasycznych produkcji single-player
- anulowanie niezapowiedzianego projektu sieciowego osadzonego w uniwersum God of War Ragnarök
To właśnie anulowanie tego projektu miało znacząco osłabić pozycję studia w strukturze PlayStation Studios.
Stracony potencjał i niespełnione oczekiwania
Społeczność graczy od lat spekulowała, że Bluepoint pracuje nad kolejnym wielkim remake’em - najczęściej wymieniano Bloodborne. Choć plotki nigdy nie zostały potwierdzone, zamknięcie studia definitywnie kończy nadzieje na taki projekt w tej formie.
Branża reaguje na decyzję Sony z mieszanką zaskoczenia i rozczarowania. Bluepoint uchodziło za przykład zespołu, który łączył rzemieślniczą precyzję z szacunkiem do materiału źródłowego - cechę rzadką nawet wśród największych deweloperów.
Co oznacza to dla rynku?
Likwidacja studia nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz elementem szerszego trendu. W ostatnich latach wielu wydawców ogranicza liczbę zespołów i projektów, koncentrując się na produkcjach o największym potencjale komercyjnym. To znak, że branża gier wideo wchodzi w etap konsolidacji, gdzie stabilność finansowa coraz częściej wygrywa z kreatywnym ryzykiem.
Wniosek: zamknięcie Bluepoint Games to nie tylko koniec jednego studia - to symbol zmiany kierunku całej branży. Jeśli nawet tak uznany zespół nie przetrwał reorganizacji, oznacza to, że rynek gier AAA wchodzi w fazę, w której liczy się nie tylko jakość, lecz przede wszystkim strategia biznesowa.



Komentarze
Prześlij komentarz