StarCraft wraca do akcji? Nowa gra z kultowego uniwersum ma zadebiutować na BlizzCon 2026
Po latach ciszy i niespełnionych obietnic uniwersum StarCrafta znów zaczyna pulsować życiem. Według najnowszych, niezależnych doniesień branżowych, Blizzard Entertainment szykuje zupełnie nową grę osadzoną w świecie StarCraft, a jej oficjalne ujawnienie ma nastąpić podczas BlizzConu 2026. Co najciekawsze - nie będzie to strategia. Wszystko wskazuje na trzecioosobowego shootera.
Tak, dobrze czytacie. Terranie, Zergi i Protosi mają wrócić… z perspektywy zza pleców bohatera.
StarCraft poza RTS-em - Blizzard próbuje (znowu)
StarCraft od zawsze kojarzył się z jednym gatunkiem: RTS-em w najczystszej, e-sportowej formie. Jednak od lat wiadomo, że Blizzard próbował rozszerzyć markę poza strategię czasu rzeczywistego. Projekty takie jak StarCraft: Ghost czy późniejsze, nieujawnione prototypy FPS/TPS-ów nigdy nie ujrzały światła dziennego.
Tym razem jednak sytuacja wygląda inaczej. Źródła zbliżone do branży sugerują, że nowy projekt jest znacznie bardziej zaawansowany, a jego gatunek został jasno określony: trzecioosobowy shooter (TPS), z wyraźnym naciskiem na narrację i akcję.
Czego możemy się spodziewać po shooterze w świecie StarCraft?
Choć szczegóły są na razie skąpe, sam wybór perspektywy TPS otwiera sporo możliwości: bardziej filmowe podejście do fabuły, intensywne starcia z Zergami w stylu survivalowym, technologiczne pole bitwy Terranów i potęga Protossów pokazane z bliska, potencjalnie kampania dla jednego gracza, ale też tryby kooperacyjne lub multiplayer.
Uniwersum StarCrafta aż się prosi o grę akcji - brutalną, dynamiczną i pełną epickiej skali konfliktu galaktycznego. To coś, czego strategia nigdy nie mogła oddać w tak bezpośredni sposób.
Dlaczego BlizzCon 2026?
BlizzCon 2026 zapowiada się jako kluczowy moment dla przyszłości Blizzarda. Firma po trudnych latach, zmianach strukturalnych i przejęciu przez Microsoft potrzebuje mocnych zapowiedzi, które pokażą, że kultowe marki znów są w dobrych rękach.
Ujawnienie nowej gry ze świata StarCraft właśnie tam miałoby sens: to marka, która od lat nie doczekała się dużej premiery, fani czekają na jakikolwiek powrót do tego uniwersum, shooter mógłby przyciągnąć zupełnie nową publiczność, nie tylko fanów RTS-ów.
Ryzyko? Ogromne. Potencjał? Jeszcze większy
Odejście od RTS-a to dla StarCrafta ryzykowny ruch, ale też jedyna realna droga, by marka znów zaistniała w mainstreamie. Rynek strategii jest dziś niszowy, natomiast gry akcji - zwłaszcza osadzone w znanym uniwersum - wciąż mają ogromną siłę rażenia.
Jeśli Blizzard dowiezie: solidny gameplay, sensowną fabułę, i klimat wierny oryginałowi, to StarCraft może przeżyć drugą młodość - tym razem z karabinem w rękach.
Podsumowanie
Na razie mówimy o doniesieniach, nie oficjalnych zapowiedziach, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że BlizzCon 2026 może przynieść jedno z największych zaskoczeń ostatnich lat.
- Nowa gra ze świata StarCraft
- Trzecioosobowy shooter
Jeśli to się potwierdzi, Blizzard w końcu zrobi to, na co fani czekali… od dwóch dekad.



Komentarze
Prześlij komentarz