Plotki o opóźnieniu premier nowych konsol Sony i Microsoftu. Winna… zbyt droga pamięć RAM?
W branży gier wideo znów zawrzało. Od kilku tygodni coraz częściej pojawiają się spekulacje, że Sony i Microsoft mogą przesunąć premiery swoich konsol nowej generacji - roboczo określanych jako PlayStation 6 i kolejny Xbox. Powód? Rosnące ceny pamięci RAM oraz presja ze strony rynku AI, która wpływa na dostępność kluczowych komponentów.
Choć na razie są to wyłącznie plotki i analizy branżowe, temat wraca regularnie i ma solidne podstawy ekonomiczne.
Pamięć RAM problemem całej branży technologicznej
Od końca 2025 roku rynek pamięci (szczególnie GDDR6 i GDDR7, kluczowych dla konsol) znajduje się pod ogromną presją.
Powody są dobrze znane: gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji i centrów danych, rosnące zapotrzebowanie ze strony firm produkujących akceleratory AI, ograniczone moce produkcyjne największych dostawców pamięci.
Efekt? Wyższe ceny i trudniejsza dostępność, co bezpośrednio uderza w producentów sprzętu konsumenckiego - w tym konsol.
Dlaczego to problem akurat dla konsol?
Konsola to produkt sprzedawany w bardzo wrażliwym cenowo segmencie rynku.
Sony i Microsoft od lat balansują na cienkiej linie między: opłacalnością produkcji, a ceną akceptowalną dla masowego odbiorcy.
Pamięć RAM jest jednym z najdroższych i najważniejszych komponentów nowej generacji sprzętu. Jej cena wpływa bezpośrednio na: końcową cenę konsoli, marżę producenta, a nawet specyfikację techniczną urządzenia.
Jeśli koszt RAM-u jest zbyt wysoki, firmy mają tylko trzy wyjścia: podnieść cenę konsoli (ryzykowne), obniżyć specyfikację (źle odebrane przez graczy), poczekać z premierą, aż rynek się ustabilizuje.
To właśnie trzeci scenariusz jest dziś przedmiotem plotek.
Czy Sony i Microsoft naprawdę rozważają opóźnienie?
Według nieoficjalnych doniesień wewnętrzne analizy i rozmowy rzeczywiście mają miejsce, ale: nie zapadły żadne oficjalne decyzje, nie ma potwierdzonych informacji o przesunięciu premier.
Co więcej, duże korporacje często zabezpieczają dostawy komponentów z wieloletnim wyprzedzeniem, co może ograniczyć wpływ krótkoterminowych wzrostów cen.
Warto też pamiętać, że: PS5 i Xbox Series X|S nadal sprzedają się dobrze - no dobra, może oprócz Xboxa, bo wiemy, że konsola Microsoftu sprzedaje się - w porównaniu do konkurencji - bardzo słabo. Ale amerykański gigant odpuścił już tę generację i skupił się na usługach Game Pass, ale obecna generacja wciąż nie wykorzystała w pełni swojego potencjału, producenci nie są pod presją natychmiastowego debiutu nowego sprzętu.
To daje im komfort ewentualnego „przeczekania” trudnego momentu na rynku półprzewodników.
Kiedy realnie możemy spodziewać się nowej generacji?
Obecnie najczęściej wskazywane okno to lata 2027–2028.
Plotki sugerują, że w skrajnym scenariuszu premiery mogłyby przesunąć się jeszcze dalej, ale na dziś są to czysto hipotetyczne rozważania.
Podsumowanie: dużo dymu, mało ognia?
- Problemy z cenami i dostępnością pamięci RAM są faktem
- Branża sprzętowa (nie tylko gamingowa) odczuwa presję rynku AI
- Brak oficjalnych komunikatów o opóźnieniach ze strony Sony i Microsoftu
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z rozsądnymi analizami rynkowymi, a nie z realnym kryzysem planów wydawniczych. Jednak temat warto obserwować - bo jeśli ceny pamięci nie spadną, może on wrócić ze zdwojoną siłą.



Komentarze
Prześlij komentarz