Pierwsze recenzje „Hellraiser: Revival”. Gra zachwyca fanów, ale krytycy mocno dzielą się w ocenach

 


Pierwsze recenzje „Hellraiser: Revival”. Gra zachwyca fanów, ale krytycy mocno dzielą się w ocenach

„Clive Barker’s Hellraiser: Revival” właśnie trafił na rynek, a wraz z premierą pojawiły się pierwsze pełne recenzje. Opinie są zaskakująco rozbieżne. Jedni widzą w grze jedną z najlepszych adaptacji horrorowej marki, inni narzekają na walkę, niedopracowanie i liczne błędy techniczne. Jedno jest jednak pewne – twórcy nie próbowali ugrzecznić Hellraisera.

Hellraiser powrócił jako gra wideo

Za „Hellraiser: Revival” odpowiada Saber Interactive, a produkcja została przygotowana jako pierwszoosobowy survival horror. Gracze wcielają się w Aidana Lyncha, który próbuje odnaleźć swoją dziewczynę Sunny po tym, jak ta trafia do świata Cenobitów.

W grze pojawia się również Pinhead, a swoją rolę ponownie odegrał Doug Bradley. Co istotne dla fanów oryginału, w produkcję zaangażowany był również Clive Barker. Gra ma być kanonicznym rozszerzeniem uniwersum i mocno czerpie z pierwszych filmów oraz „The Hellbound Heart”.

Premiera odbyła się 8 października 2026 roku na PlayStation 5, Xbox Series X|S, PC oraz Nintendo Switch 2.

Recenzenci są mocno podzieleni

Pierwsze oceny pokazują, że „Hellraiser: Revival” jest produkcją, którą bardzo łatwo pokochać albo mocno skrytykować.

Według aktualnego zestawienia OpenCritic gra ma średnią około 75/100, przy czym około 64% recenzentów rekomenduje produkcję. Na Metacritic sytuacja jest obecnie bardziej umiarkowana – dla PS5 wynik wynosi około 69/100, podczas gdy wersje PC i Xbox mają około 74/100. Wyniki mogą oczywiście jeszcze się zmieniać wraz z napływem kolejnych recenzji.

Rozrzut ocen jest naprawdę duży.

Pocket Tactics wystawiło aż 10/10, określając „Revival” jednym z najlepszych survival horrorów i podkreślając znakomite wykorzystanie materiału źródłowego.

CGMagazine dało 8/10, chwaląc grę jako jedną z najlepszych licencjonowanych produkcji horrorowych, a także doceniając oprawę, klimat i wykorzystanie uniwersum Barkera.

GamingBible oceniło grę na 7/10. Recenzent bardzo dobrze wypowiada się o świecie, zagadkach i atmosferze, ale uważa, że walka i skradanie nie zostały dopracowane na takim samym poziomie.

Z kolei Game Informer wystawił zaledwie 4,5/10. Recenzent wskazuje między innymi na błędy techniczne, problemy z animacjami oraz sytuacje, w których konieczne było ponowne wczytywanie zapisu.

Polski CD-Action zachwycony grą

Bardzo pozytywnie do „Hellraiser: Revival” podszedł CD-Action. Recenzent określa produkcję jako pełnoprawny survival horror AA, który jego zdaniem wypada lepiej niż ostatni „Silent Hill” i stanowi znakomite rozszerzenie uniwersum Hellraisera.

To jedna z najbardziej entuzjastycznych polskich opinii na temat gry.

Również Gram.pl mocno docenia brutalność oraz wierność materiałowi źródłowemu. Recenzent zwraca uwagę, że „Revival” zdecydowanie nie próbuje łagodzić charakterystycznej dla Hellraisera mieszanki przemocy, erotyki i body horroru.

To przede wszystkim gra dla fanów Hellraisera

I właśnie ten element powtarza się w wielu recenzjach.

Największą zaletą gry jest jej wierność oryginałowi. Twórcy nie potraktowali Hellraisera jedynie jako kolejnej licencji, którą można wykorzystać do stworzenia standardowego horroru.

Labirynt, Cenobici, Genesis Configuration, charakterystyczna estetyka oraz ekstremalny body horror mają sprawiać wrażenie kolejnego rozdziału historii znanej z filmów. Creative Bloq zwraca uwagę na imponujący projekt Labiryntu oraz liczne pomysły, które sprawiają, że gra potrafi być autentycznie niepokojąca.

Problemem jest gameplay

Tutaj pojawia się największa różnica między poszczególnymi recenzjami.

„Hellraiser: Revival” czerpie między innymi z takich serii jak „Resident Evil”, „BioShock” czy „Condemned”. Mamy eksplorację, zagadki, walkę, skradanie, zarządzanie zasobami i pierwszoosobową perspektywę.

Problem w tym, że według części recenzentów poszczególne elementy nie zawsze tworzą spójną całość.

MeriStation uznało walkę i eksplorację za funkcjonalne, ale mało satysfakcjonujące. Recenzent spędził z grą około 14–15 godzin na najwyższym poziomie trudności i doszedł do wniosku, że produkcja jest przede wszystkim propozycją dla fanów marki.

GamingBible również wskazuje na przeciętny system walki i zbyt łatwe do wykorzystania skradanie.

Nie wszyscy mają problem z techniczną stroną

Co ciekawe, opinie dotyczące jakości technicznej również nie są jednoznaczne.

Game Informer natrafił na serię irytujących błędów, w tym problemy z animacjami, napisami oraz sytuacje wymagające ponownego wczytania zapisu.

Z kolei recenzent Gamers Heroes twierdzi, że podczas testów na PS5 nie napotkał poważnych problemów z wydajnością i bardzo dobrze ocenił grafikę, oświetlenie oraz udźwiękowienie.

Wygląda więc na to, że doświadczenia z technicznym stanem gry mogą być różne, a ewentualne aktualizacje mogą mieć tutaj spore znaczenie.

„Hellraiser: Revival” – czy warto?

Na podstawie pierwszych recenzji można wyciągnąć dość prosty wniosek.

Jeżeli jesteście fanami Hellraisera, sytuacja wygląda bardzo dobrze. Gra wydaje się oferować dokładnie to, czego można oczekiwać od interaktywnej wersji świata stworzonego przez Clive’a Barkera – brutalność, Cenobitów, Labirynt, makabryczne sceny i atmosferę, której zdecydowanie nie próbuje się ugrzecznić.

Jeżeli natomiast nie interesuje Was Hellraiser, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Sam gameplay nie jest przez wszystkich uznawany za wystarczająco dobry, aby przykryć niedoskonałości produkcji.

Na ten moment „Hellraiser: Revival” wygląda więc na bardzo dobrą grę dla fanów marki, ale znacznie bardziej nierówny survival horror dla osób patrzących wyłącznie na mechanikę.

I chyba właśnie dlatego oceny są tak rozstrzelone – od 4,5/10 w Game Informerze do 10/10 w Pocket Tactics.

Jedno trzeba jednak oddać Saber Interactive: Hellraiser dostał wreszcie grę, która nie boi się być Hellraiserem.

Komentarze

Reklama


Popularne posty z tego bloga

PS Plus Extra na luty 2026 wycieka. Sony szykuje wyjątkowo mocną ofertę

Plotka: mocny PS Plus Extra w marcu. Do katalogu mogą trafić dwa wielkie hity

Marzec w PS Plus Extra - miało być grubo, a wyszło… po prostu solidnie

Tak się robi PS Plus Extra. Jeśli przeciek się potwierdzi, styczeń wygrywa

PS Plus Essential - kwiecień 2026. Soulslike na czele i powrót legendy

Reklama