Głos Geralta nagrano w zaledwie osiem dni. Doug Cockle wspomina trudne początki Wiedźmina
Trudno wyobrazić sobie anglojęzycznego Geralta z Rivii bez charakterystycznego, niskiego głosu Douga Cockle’a. Okazuje się jednak, że stworzenie tej rozpoznawalnej interpretacji wymagało od aktora sporego wysiłku. Nagranie kwestii do pierwszego Wiedźmina zajęło około ośmiu dni, a wielogodzinne sesje potrafiły mocno nadwyrężyć jego głos.
Osiem dni nagrań i ciężka praca przy mikrofonie
Według najnowszych doniesień Doug Cockle nagrał kwestie Geralta do pierwszej części serii w około osiem dni. Pracował przez sześć lub siedem godzin dziennie, a przez część tego okresu sesje odbywały się dzień po dniu. Dla aktora oznaczało to intensywną pracę z głosem, szczególnie że musiał utrzymywać niski rejestr, który stał się znakiem rozpoznawczym Białego Wilka.
Cockle wspominał, że po zakończeniu nagrań jego gardło było mocno zmęczone. Po powrocie do hotelu pił między innymi herbatę miętową, próbując oszczędzać głos przed kolejnym dniem pracy. W starszym wywiadzie dla GRYOnline.pl aktor również opowiadał o długich sesjach i zaznaczał, że cały proces mógł trwać siedem, osiem, a nawet około dziesięciu dni.
Warto pamiętać, że mówimy o nagraniach do pierwszego Wiedźmina, które odbywały się około 2005 roku. Gra zadebiutowała w 2007 roku i była jedną z pierwszych dużych produkcji studia CD Projekt RED. W tamtym czasie proces nagrywania dialogów wyglądał inaczej niż dziś, a aktorzy musieli mierzyć się z długimi sesjami i papierowymi scenariuszami.
Jak powstał charakterystyczny głos Białego Wilka?
Cockle nie miał gotowego wzorca, który mógłby po prostu skopiować. Podczas pracy nad pierwszą częścią nie znał jeszcze angielskiego przekładu książek Andrzeja Sapkowskiego. Otrzymał od przedstawicieli studia wskazówki dotyczące osobowości Geralta oraz świata, w którym rozgrywa się gra.
Twórcy chcieli, aby Wiedźmin mówił niskim, oszczędnym w emocjach głosem. Aktor musiał więc znaleźć odpowiednią barwę i sposób wypowiadania kwestii. To właśnie ta interpretacja, rozwijana później w kolejnych odsłonach serii, stała się jednym z elementów rozpoznawalnych dla fanów angielskiej wersji językowej.
Co ciekawe, Cockle nagrywał swoją wersję jako pierwszy. Nie kopiował więc polskiego Geralta. Stworzył własną interpretację postaci na podstawie wskazówek zespołu CD Projektu RED. Aktorzy przygotowujący inne wersje językowe mogli później tworzyć swoje role, uwzględniając dialogi i tempo oryginalnych nagrań.
Później warunki pracy zaczęły się zmieniać
Przy kolejnych częściach serii sesje nagraniowe były lepiej rozłożone w czasie. Cockle wspominał, że podczas pracy nad Wiedźminem 2 najczęściej nagrywał około czterech godzin dziennie, a dłuższe sesje zdarzały się rzadziej. Zmienił się również sposób korzystania ze scenariuszy, które stopniowo przeniesiono z papieru na ekrany.
Branża zaczęła też zwracać większą uwagę na kondycję aktorów głosowych. Wielogodzinne krzyki, pomruki i wypowiadanie kwestii w nienaturalnie niskim rejestrze mogą obciążać aparat głosowy. Dzisiaj krótsze sesje są powszechnie stosowanym sposobem ograniczania takiego obciążenia.
Obejrzyj rozmowę z Dougiem Cockle’em
Jeśli chcecie poznać więcej kulis pracy nad pierwszym Wiedźminem, warto obejrzeć materiał kanału Gamology, w którym Doug Cockle wraca do gry i opowiada o swojej roli.
Jeśli odtwarzacz nie wyświetli się na urządzeniu mobilnym, materiał można znaleźć bezpośrednio na YouTube - The REAL Geralt Reacts to The Witcher 1.
Osiem dni, które pomogły stworzyć legendę
Dziś seria Wiedźmin jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek polskiej branży gier, a głos Douga Cockle’a stał się ważną częścią jej anglojęzycznej tożsamości. Trudno było przewidzieć taki rozwój wydarzeń, kiedy aktor przychodził do studia, by nagrać kwestie do gry tworzonej przez znacznie mniejszy wówczas zespół.
Historia nagrań przypomina, że za kultowymi postaciami stoją nie tylko scenariusze i praca programistów, ale również wysiłek aktorów. W przypadku Geralta charakterystyczna barwa głosu nie powstała bez trudu. Jej wypracowanie wymagało od Cockle’a intensywnej pracy i ostrożnego obchodzenia się z własnym głosem po kolejnych sesjach.
Źródła: GamesRadar+, iHeartGeek, GRYOnline.pl.

Komentarze
Prześlij komentarz