AI podbija ceny pamięci. Czy za rozwój sztucznej inteligencji zapłacą gracze i użytkownicy komputerów?

Układy pamięci DRAM i wafelek krzemowy wykorzystywany w produkcji półprzewodników
Pamięci DRAM i produkcja półprzewodników są coraz ważniejsze dla rozwijającej się infrastruktury sztucznej inteligencji.

AI podbija ceny pamięci. Czy za rozwój sztucznej inteligencji zapłacą gracze i użytkownicy komputerów?

Sztuczna inteligencja zmienia rynek technologiczny, ale jej rozwój ma również mniej wygodną stronę. Ogromne centra danych potrzebują coraz większej ilości pamięci, a producenci półprzewodników przeznaczają więcej mocy produkcyjnych na rozwiązania dla serwerów AI. Efekt? Rosnące ceny pamięci, presja na producentów elektroniki i obawy o koszt przyszłych komputerów oraz smartfonów.

Problem nie jest już wyłącznie prognozą na przyszłość. W październiku 2026 roku analitycy rynku pamięci wskazują na utrzymujące się ograniczenia podaży, a dane dotyczące sprzedaży smartfonów pokazują, że rosnące koszty komponentów stają się poważnym wyzwaniem dla całej branży.

Dlaczego rozwój AI zwiększa zapotrzebowanie na pamięć?

Modele sztucznej inteligencji potrzebują ogromnych zasobów obliczeniowych. Do ich trenowania i obsługi wykorzystuje się specjalistyczne akceleratory, szybkie układy pamięci oraz serwery pracujące w dużych centrach danych. Szczególnie ważna jest pamięć HBM, czyli pamięć o wysokiej przepustowości, która pozwala szybko przekazywać dane do procesorów AI.

Producenci tacy jak Samsung, SK hynix i Micron muszą decydować, jak rozdzielić swoje możliwości produkcyjne pomiędzy różne rodzaje pamięci. Jeżeli większa część zasobów trafia do rozwiązań serwerowych i produktów o wyższej marży, na rynku może pozostać mniej pamięci przeznaczonej do zwykłych komputerów, laptopów i urządzeń mobilnych.

Nie oznacza to, że każdy moduł RAM jest produkowany w dokładnie ten sam sposób co pamięć HBM. Poszczególne typy pamięci różnią się technologią i procesem produkcyjnym. Łączy je jednak to, że konkurują o inwestycje, moce produkcyjne i zasoby całej branży półprzewodników.

Prognozy na ostatni kwartał 2026 roku nie są optymistyczne

Według opublikowanej 30 września analizy TrendForce kontraktowe ceny standardowych pamięci DRAM mają wzrosnąć w czwartym kwartale 2026 roku o 10–15 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem. W przypadku pamięci NAND Flash, stosowanych między innymi w dyskach SSD, prognozowany wzrost wynosi 15–20 proc.

To ważne liczby, ale trzeba właściwie je interpretować. Chodzi o ceny kontraktowe na rynku komponentów, a nie o gwarantowaną podwyżkę każdego dysku SSD czy zestawu RAM w sklepie. Ceny detaliczne zależą również od zapasów dystrybutorów, kursów walut, marż, promocji i konkretnego modelu.

TrendForce zwraca też uwagę, że producenci pamięci nadal kierują istotną część zasobów do produktów serwerowych. W przypadku pamięci do komputerów i urządzeń mobilnych oznacza to dalszą presję kosztową, choć tempo podwyżek może różnić się pomiędzy poszczególnymi kategoriami.

Źródło: TrendForce – prognoza cen pamięci na IV kwartał 2026 roku.

Smartfony już odczuwają skutki kryzysu pamięci

Jednym z najbardziej wymownych sygnałów jest sytuacja na rynku smartfonów. Według wstępnych danych Counterpoint Research, przytoczonych przez Reutersa 12 października, globalne dostawy smartfonów w trzecim kwartale 2026 roku spadły o 20 proc. rok do roku. Był to najsłabszy trzeci kwartał od 2012 roku.

Wśród przyczyn wskazano rosnące koszty pamięci i ograniczoną dostępność komponentów. Producenci muszą wybierać pomiędzy podnoszeniem cen urządzeń, ograniczaniem liczby produkowanych egzemplarzy a zmniejszaniem kosztów w innych obszarach. Jednocześnie część klientów dłużej korzysta z dotychczasowych telefonów i częściej rozważa zakup urządzenia odnowionego.

Nie można jednak przypisać całego spadku wyłącznie pamięciom. Na sprzedaż wpływają także sytuacja gospodarcza, ceny nowych modeli i fakt, że dla wielu użytkowników kilkuletni smartfon nadal jest wystarczająco szybki.

Źródło: Reuters – dostawy smartfonów w III kwartale 2026 roku.

Czy komputery i laptopy również będą droższe?

Komputery są narażone na podobną presję. Pamięć RAM jest niezbędna zarówno w laptopach biurowych, jak i komputerach gamingowych, a dyski SSD wykorzystują pamięci NAND Flash. Gdy rosną ceny tych komponentów, producenci sprzętu muszą uwzględnić je w kosztach całego urządzenia.

Możliwe są różne reakcje. Część firm może podnieść ceny gotowych komputerów, inne ograniczą liczbę konfiguracji lub zaoferują tańsze modele z mniejszą ilością RAM-u i mniejszym dyskiem. W niektórych przypadkach wzrost kosztów może zostać częściowo pochłonięty przez producenta, przynajmniej przez pewien czas.

W przypadku komputerów składanych samodzielnie użytkownicy mogą zauważyć zmiany bezpośrednio w cenach modułów pamięci i nośników SSD. Nie oznacza to jednak, że wszystkie komponenty — na przykład karty graficzne czy procesory — automatycznie podrożeją w takim samym stopniu. Ich ceny zależą od odrębnych czynników rynkowych.

Co to oznacza dla graczy?

Dla graczy największym problemem może być wzrost kosztu modernizacji komputera. Rozbudowa pamięci RAM lub wymiana dysku na pojemniejszy SSD może okazać się droższa, niż zakładano. Jeżeli wyższe koszty utrzymają się dłużej, producenci gotowych zestawów i laptopów gamingowych również mogą stanąć przed trudniejszym wyborem dotyczącym cen i konfiguracji.

Warto jednak zachować ostrożność w przewidywaniach. Na razie nie ma podstaw, by twierdzić, że wszystkie komputery gamingowe czy konsole muszą w najbliższym czasie zdrożeć o konkretną wartość. Wpływ na cenę końcową mają między innymi zapasy podzespołów, umowy z dostawcami i strategia producenta.

Jeśli planujesz rozbudowę PC, rozsądnie jest porównać ceny kilku modeli, sprawdzić zgodność z posiadaną płytą główną i nie kupować podzespołów wyłącznie z obawy przed rychłym brakiem dostępności. Z drugiej strony, jeżeli modernizacja jest już potrzebna, warto obserwować rynek i nie zakładać, że ceny na pewno szybko wrócą do wcześniejszego poziomu.

Czy sytuacja szybko się poprawi?

To zależy przede wszystkim od tempa rozbudowy produkcji pamięci, popytu ze strony centrów danych i decyzji największych dostawców. Budowa nowych fabryk oraz zwiększanie mocy produkcyjnych wymagają czasu i ogromnych inwestycji. Dlatego nawet jeśli producenci zareagują na wysokie ceny, dodatkowa podaż nie musi pojawić się natychmiast.

TrendForce wskazuje, że napięta sytuacja w segmencie pamięci może utrzymać się również w 2027 roku, ponieważ część mocy produkcyjnych jest kierowana do zastosowań serwerowych. Nie jest to jednak gwarancja nieprzerwanych wzrostów cen: popyt może osłabnąć, a nowe moce produkcyjne lub zmiany w strategii dostawców mogą z czasem poprawić dostępność.

Źródło: TrendForce – najnowsze analizy rynku DRAM.

AI przynosi postęp, ale rachunek może trafić do konsumentów

Rozwój sztucznej inteligencji napędza inwestycje w centra danych, procesory i pamięci. Jednocześnie ten sam boom zwiększa konkurencję o ograniczone zasoby produkcyjne. W rezultacie skutki mogą odczuć nie tylko największe firmy technologiczne, lecz także osoby kupujące telefon, laptopa, dysk SSD czy pamięć do komputera.

Najbliższe kwartały pokażą, czy producenci będą w stanie zwiększyć podaż wystarczająco szybko, aby ograniczyć presję cenową. Na razie prognozy wskazują, że rynek pamięci pozostaje napięty, a konsumenci muszą liczyć się z możliwością wyższych kosztów sprzętu.

Źródła: TrendForce, Reuters, analizy rynku DRAM.

Komentarze

Reklama


Popularne posty z tego bloga

PS Plus Extra na luty 2026 wycieka. Sony szykuje wyjątkowo mocną ofertę

Plotka: mocny PS Plus Extra w marcu. Do katalogu mogą trafić dwa wielkie hity

Marzec w PS Plus Extra - miało być grubo, a wyszło… po prostu solidnie

Tak się robi PS Plus Extra. Jeśli przeciek się potwierdzi, styczeń wygrywa

PS Plus Essential - kwiecień 2026. Soulslike na czele i powrót legendy

Reklama