Resident Evil – przegląd pierwszych recenzji. Czy nowy film wreszcie spełnia oczekiwania fanów?
Resident Evil – przegląd pierwszych recenzji. Czy nowy film wreszcie spełnia oczekiwania fanów?
Już 18 września 2026 roku do polskich kin trafi nowy Resident Evil. Za kamerą stanął Zach Cregger, twórca Barbarzyńców i Weapons, a w głównej roli wystąpił Austin Abrams.
Tym razem nie dostajemy jednak kolejnej ekranizacji konkretnej części gry. Film przedstawia nową historię i nowego bohatera – Bryana, kuriera medycznego, który trafia w sam środek wydarzeń związanych z epidemią w Raccoon City.
Pierwsze recenzje już się pojawiły. Sprawdzamy, co na temat nowego Resident Evil sądzą krytycy.
Filmweb: oceny są podzielone
Na Filmwebie pojawiły się już pierwsze recenzje. Marcin Tarkowski ocenił film na 7/10, natomiast Marcin Pietrzyk wystawił mu 5/10.
Tarkowski zwraca uwagę na charakterystyczny styl produkcji, podczas gdy Pietrzyk ma większe zastrzeżenia do konstrukcji filmu. Jego zdaniem pomysł stojący za produkcją lepiej sprawdziłby się w krótszej formie, ponieważ przy pełnym metrażu niektóre rozwiązania zaczynają się wyczerpywać.
Na ocenę użytkowników Filmwebu trzeba jeszcze poczekać. Polska premiera odbędzie się dopiero 18 września, dlatego obecnie nie ma jeszcze reprezentatywnej średniej ocen widzów.
Spider's Web: 7/10
Rafał Christ ze Spider's Web wystawił nowemu Resident Evil 7/10.
Recenzent zwraca uwagę przede wszystkim na to, że Zach Cregger dobrze rozumie charakter serii. Film nie próbuje być wierną ekranizacją jednej z gier, ale czerpie z ich atmosfery i sposobu budowania napięcia.
Według recenzji produkcja przypomina momentami bardziej samo doświadczenie grania w Resident Evil niż typową hollywoodzką ekranizację gry.
To ważna różnica względem wcześniejszych filmów. Twórcy nie próbują na siłę wrzucać do jednej historii wszystkich najważniejszych bohaterów i wydarzeń znanych z gier.
Zagraniczni krytycy są znacznie bardziej entuzjastyczni
Poza Polską reakcje są jeszcze cieplejsze.
GamesRadar+ określa nowego Resident Evil jako najlepszy film w historii serii i jedną z ciekawszych ekranizacji gier. Recenzent chwali między innymi atmosferę, tempo, horror oraz wykorzystanie elementów kojarzących się z rozgrywką.
Pozytywnie o filmie wypowiada się również The Verge. Recenzja podkreśla przede wszystkim powrót do horroru, napięcia i czarnego humoru.
The Guardian także docenia połączenie horroru z humorem oraz występ Austina Abramsa. W recenzji pojawia się jednak zastrzeżenie dotyczące końcowej części filmu, która według autora nie utrzymuje poziomu wcześniejszych fragmentów.
Nie wszystkie opinie są pozytywne
Jedną z bardziej umiarkowanych recenzji opublikowała Associated Press. Produkcja otrzymała 2,5/4 gwiazdki.
Recenzent chwali gore, scenografię, lokacje oraz Austina Abramsa, ale jednocześnie uważa, że film w późniejszej części zaczyna tracić tempo.
Co ciekawe, podobny zarzut pojawia się również w innych recenzjach. Początek oraz środkowa część filmu zbierają sporo pochwał, natomiast finał nie wszystkim przypadł do gustu.
Czy nowy Resident Evil przypomina gry?
To prawdopodobnie najważniejsze pytanie dla fanów serii.
Film nie jest ekranizacją Resident Evil 1, Resident Evil 2 czy Resident Evil 4. Nie dostajemy więc kolejnej próby przeniesienia na ekran konkretnej historii z gier.
Twórcy wykorzystują natomiast elementy charakterystyczne dla serii: eksplorację, niebezpieczne lokacje, potwory, stopniowe zwiększanie poziomu zagrożenia oraz atmosferę ciągłego zagrożenia.
Właśnie za to film jest chwalony przez część recenzentów. Cregger najwyraźniej bardziej zainteresowany był przeniesieniem na ekran ducha Resident Evil niż odtwarzaniem konkretnej fabuły.
Pierwsze oceny Resident Evil 2026
Filmweb – Marcin Tarkowski: 7/10
Filmweb – Marcin Pietrzyk: 5/10
Spider's Web – Rafał Christ: 7/10
Associated Press: 2,5/4
GamesRadar+: bardzo pozytywna recenzja
The Verge: bardzo pozytywna recenzja
The Guardian: pozytywna recenzja
Na ten moment widać więc sporą różnicę pomiędzy częścią polskich recenzji a opiniami zagranicznych krytyków. W Polsce pojawiają się zarówno pochwały, jak i wyraźna krytyka, natomiast zagraniczne media w większości przyjęły film bardzo dobrze.
Czy warto czekać?
Pierwsze recenzje sugerują, że Zach Cregger podszedł do Resident Evil nieco inaczej niż poprzedni twórcy filmowych adaptacji.
Zamiast kolejnego filmu nastawionego przede wszystkim na widowiskową akcję otrzymujemy horror, który próbuje wykorzystać elementy charakterystyczne dla gier i stworzyć atmosferę survival horroru.
Nie oznacza to jednak, że film jest pozbawiony wad. Część recenzentów krytykuje konstrukcję historii i finał, a polskie oceny pokazują, że produkcja nie wszystkim przypadła do gustu.
Jedno jest natomiast pewne – nowy Resident Evil wzbudził zdecydowanie większe zainteresowanie krytyków niż poprzednie ekranizacje serii.
Czy tym razem doczekaliśmy się filmu, który naprawdę rozumie, czym jest Resident Evil? O tym polscy widzowie będą mogli przekonać się już 18 września 2026 roku, kiedy produkcja trafi do kin.
Wybieracie się na nowego Resident Evil? Dajcie znać w komentarzach, jakie macie oczekiwania wobec filmu!



Komentarze
Prześlij komentarz