Radykalne zmiany w Xbox: Microsoft zwalnia 3200 osób i przekazuje cztery studia zewnętrznemu zarządowi
6 lipca 2026 roku przejdzie do historii branży gier wideo jako dzień, w którym Microsoft oficjalnie przyznał się do błędu. Nowa dyrektor generalna Xbox, Asha Sharma, ogłosiła „najbardziej znaczącą restrukturyzację w historii marki”. Efekt? Praca dla 3200 osób idzie pod nóż, a cztery głośne studia zostają bezceremonialnie odcięte od giganta z Redmond.
Tekst oficjalnego oświadczenia Sharmy nie pozostawia złudzeń – dotychczasowy model biznesowy Xbox po prostu się załamał. Margines zysku operacyjnego okazał się od 3 do 10 razy niższy niż u bezpośredniej konkurencji, a gigantyczne inwestycje w abonament Game Pass oraz politykę multiplatformową nie przyniosły oczekiwanej dynamiki wzrostu. W obliczu tego, co Sharma nazwała „najpoważniejszym kryzysem sprzętowym w historii branży” (czyli fatalnej sprzedaży konsol Series X/S), zarząd Microsoftu postanowił gwałtownie pociągnąć za hamulec bezpieczeństwa.
64 centy straty na każdym dolarze
Najbardziej szokującym wyznaniem nowej szefowej Xbox jest brutalne podsumowanie agresywnej ekspansji zapoczątkowanej jeszcze za czasów Phila Spencera. Sharma wprost przyznała, że Microsoft „nie jest najlepszym domem dla każdego typu studia”, zdradzając porażające dane finansowe: w ujęciu rocznym korporacja traciła średnio 64 centy na każdym dolarze zainwestowanym w mniejsze, zewnętrzne zespoły.
Odpowiedzią na tę finansową krwawiznę jest natychmiastowe pozbycie się balastu. Cztery znane studia deweloperskie – Double Fine Productions (Psychonauts), Compulsion Games (South of Midnight), Ninja Theory (Hellblade) oraz Undead Labs (State of Decay 3) – oficjalnie opuszczają struktury Xbox Game Studios i zostają przekazane pod nowe, zewnętrzne kierownictwo. Choć flagowe projekty (jak Senua czy State of Decay 3) mają być kontynuowane pod nowym zarządem, to brutalne odcięcie od finansowania Microsoftu stawia przyszłość tych ekip w zupełnie nowym, niepewnym świetle.
Wojna z korporacyjną biurokracją
Poza czystkami w portfolio gier, restrukturyzacja uderza w wewnętrzną strukturę zarządzania. Microsoft zamierza drastycznie uprościć proces decyzyjny. Okazało się, że w niektórych pionach firmy projekty musiały przedzierać się przez... aż 14 szczebli menedżerskich. Nowy plan zakłada spłaszczenie tej struktury do maksymalnie 3–5 poziomów.
W ramach tych zmian, megastudia generujące największe przychody z graczy sieciowych – Mojang (Minecraft) oraz King (Candy Crush) – zostały całkowicie wydzielone z tradycyjnego pionu Xbox i od teraz będą raportować bezpośrednio do samej Ashy Sharmy.
Dla tysięcy zwalnianych pracowników w obrębie Activision, Bethesdy, Blizzarda i Xbox Game Studios to osobista tragedia. Dla całej branży – jasny sygnał, że era bezmyślnego pompowania miliardów dolarów w budowanie monstrum mającego zmonopolizować rynek cyfrową subskrypcją właśnie dobiegła końca. Rynek brutalnie zweryfikował korporacyjne marzenia.



Komentarze
Prześlij komentarz