Kiedy czekasz na dodatek do Wiedźmina 3, a dostajesz mobilną przesuwankę

CD Projekt RED ponownie sięga po markę Wiedźmina. Tym razem jednak nie mówimy o wielkim RPG-u, fabularnym dodatku czy chociaż solidnym spin-offie na miarę uniwersum. Zamiast tego dostaliśmy zapowiedź Reigns: The Witcher - gry, która bardziej przypomina… portal randkowy pokroju Badoo albo Tindera, niż pełnoprawną przygodę na Kontynencie.

Mechanika jest prosta do bólu. Przesuwamy karty w prawo lub w lewo i w ten sposób podejmujemy decyzje. Prawo - zgoda, lewo - odmowa. Brzmi znajomo? Dokładnie tak. Tyle że zamiast potencjalnej randki decydujemy o losach Geralta, Jaskra i całego świata Wiedźmina. Narracja, wybory moralne, konsekwencje – wszystko zamknięte w formie mobilnej „przesuwanki”.

I tu zaczyna się mój problem.

Nie tego się spodziewałem. Jako fan serii czekam raczej na konkretne wieści o tajemniczym dodatku do Wiedźmina 3, o którym co jakiś czas krążą plotki, a nie na zapowiedź kolejnej polierdułki na telefony, która ma jedynie logo znanej marki. Oczywiście - ktoś powie: „To tylko spin-off, luz”. Jasne. Tylko że Wiedźmin to nie jest marka, którą warto rozmieniać na drobne.

Tym bardziej że romanse Wiedźmina z rynkiem mobilnym już przerabialiśmy. I, delikatnie mówiąc, nie były to związki udane. Próby przenoszenia tej marki na smartfony kończyły się produkcjami bez duszy, nastawionymi bardziej na szybkie kliknięcia niż na sensowną opowieść. Reigns: The Witcher zapowiada się ciekawiej narracyjnie, ale nadal trudno pozbyć się wrażenia, że to eksperyment, na który nikt specjalnie nie czekał.

Owszem - Jaskier jako narrator, znane postacie, wybory moralne, charakterystyczny humor. To wszystko brzmi okej na papierze. Tylko pytanie brzmi: czy naprawdę tego dziś potrzebuje Wiedźmin?

Na razie wygląda to tak, jakby CD Projekt RED przesunął kartę w prawo, licząc na match z mobilnym rynkiem. Ja jednak tę kartę raczej przesunąłbym w lewo i poczekał na coś większego. Coś, co faktycznie poczuję jako powrót do świata, który kiedyś zdefiniował tę markę. Bo Wiedźmin zasługuje na więcej niż szybkie „tak” albo „nie” na ekranie smartfona.

Komentarze

Reklama


Popularne posty z tego bloga

Tak się robi PS Plus Extra. Jeśli przeciek się potwierdzi, styczeń wygrywa

PS Plus Essential na grudzień - Sony wreszcie dorzuca coś ekstra. I to pięć razy.

Stranger Things: Tales from ’85 - powrót do Hawkins w zupełnie nowej formie

PS Plus na grudzień: Rockstar z prezentem dla graczy!

PSSR 2.0 nadchodzi na PS5 Pro. Sony szykuje konkretne wzmocnienie wydajności

Reklama