GTA 6 bez pudełka? Dla mnie to koniec rozmowy

 

Plotki o tym, że GTA 6 może zadebiutować bez wersji pudełkowej, wywołały sporo entuzjazmu wśród części graczy. Argumenty znamy aż za dobrze: wygoda, bezpieczeństwo, brak wycieków, „bo i tak wszyscy kupują cyfrowo”. Tyle że w tym całym zachwycie gubi się jedna, kluczowa rzecz - wybór gracza.

I mówię to wprost, bez owijania w bawełnę: jeśli GTA 6 nie ukaże się w wersji pudełkowej, ja tej gry nie kupię. Żadne argumenty mnie nie przekonają, jeśli z góry odbiera mi się możliwość wyboru formy zakupu. To nie troska o graczy. To czysty interes.

Narracja o „idiotach, którzy ukradliby kopie z magazynów” brzmi efektownie, ale jest tylko zasłoną dymną. Branża gier od lat konsekwentnie próbuje wypchnąć fizyczne wydania z rynku, nie dlatego, że gracze tego chcą, ale dlatego, że cyfra to dla wydawców złoty interes.

Wersji cyfrowej:

  • nie da się odsprzedać,
  • nie da się pożyczyć,
  • nie da się oddać,
  • nie posiadasz jej fizycznie - masz jedynie licencję, którą ktoś może ci odebrać.

Tymczasem pudełko z grą to realna własność. Możesz je sprzedać, wymienić, postawić na półce. I właśnie dlatego fizyczne wydania są solą w oku wydawców.

„Przecież i tak kupujesz cyfrowo” - nie, nie kupuję

To jeden z tych argumentów, które świetnie brzmią w prezentacjach dla inwestorów, ale kompletnie nie trzymają się rzeczywistości. Tak, wielu graczy kupuje cyfrowo. Ale wielu nadal chce pudełka - z przyzwyczajenia, z kolekcjonerskiej pasji albo zwyczajnie z potrzeby posiadania.

Problem zaczyna się wtedy, gdy cyfra przestaje być opcją, a staje się przymusem. A na to zgody być nie powinno, niezależnie od tego, czy mówimy o GTA 6, czy jakiejkolwiek innej grze.

GTA 6 i precedens, który może zaboleć wszystkich

GTA 6 nie jest „jakąś grą”. To największa premiera dekady, być może największa w historii branży. Jeśli właśnie ten tytuł zrezygnuje z wersji pudełkowej, będzie to jasny sygnał: „Możemy wam odebrać wybór i nic z tym nie zrobicie”. Dziś GTA. Jutro kolejne marki. A pojutrze pudełka staną się muzealnym eksponatem.

Mój wybór jest prosty

Nie neguję wygody wersji cyfrowej. Nie neguję, że ktoś ją preferuje. Ale nie zgadzam się na sytuację, w której odbiera mi się alternatywę. Dlatego mówię jasno: bez wersji pudełkowej - bez mojego zakupu. I nie dlatego, że nie kocham GTA. Tylko dlatego, że nie lubię, gdy ktoś decyduje za mnie, co mam „chcieć”. Bo gry to pasja. A pasji nie powinno się zamykać w cyfrowej klatce.

Komentarze

Reklama


Popularne posty z tego bloga

Tak się robi PS Plus Extra. Jeśli przeciek się potwierdzi, styczeń wygrywa

PS Plus Essential na grudzień - Sony wreszcie dorzuca coś ekstra. I to pięć razy.

Stranger Things: Tales from ’85 - powrót do Hawkins w zupełnie nowej formie

PS Plus na grudzień: Rockstar z prezentem dla graczy!

PSSR 2.0 nadchodzi na PS5 Pro. Sony szykuje konkretne wzmocnienie wydajności

Reklama