Upadek, powrót, triumf: Cyberpunk 2077 przekracza 35 milionów sprzedanych egzemplarzy
Cyberpunk 2077 zrobił to, czego jeszcze trzy lata temu niewielu się spodziewało: przekroczył granicę 35 milionów sprzedanych egzemplarzy, wyprzedzając tym samym tempo, w jakim rosła sprzedaż Wiedźmina 3. CD Projekt RED może mówić o pełnej rehabilitacji - a branża ma przed sobą case study, o którym będzie się mówić latami.
Od katastrofy do rekordu
Premiera w 2020 roku była jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii. Problemy techniczne, zwłaszcza na konsolach, memy o policji teleportującej się za plecami gracza, a nawet chwilowe usunięcie gry ze sklepu PlayStation - wszystko to wyglądało jak początek końca.
A jednak pięć lat później Cyberpunk nie tylko odzyskał twarz. On kompletnie zmienił narrację.
35 milionów sprzedanych egzemplarzy – szybciej niż Wiedźmin 3.
Ogromny wzrost popularności po premierze next-gen patchy i anime Edgerunners.
Fenomenalnie przyjęty dodatek Phantom Liberty, który wygładził wiele systemów rozgrywki i dał grze „drugie otwarcie”.
To nie jest zwykła odbudowa reputacji. To transformacja.
Phantom Liberty - paliwo rakietowe sukcesu
Dodatek, który mógł być zwykłym DLC, stał się tym, czym Hearts of Stone był dla Wiedźmina, ale w jeszcze większej skali. Modernizacja AI, systemu policji, progresji i walki sprawiła, że Cyberpunk 2077 stał się tym, czym miał być od początku.
Gracze ruszyli do Night City z powrotem - a nowi odbiorcy trafiali do gry w najlepszym możliwym momencie.
Efekt Edgerunners
Nie da się pominąć jednego z największych „boostów” sprzedażowych w historii gier: anime Cyberpunk: Edgerunners zrobiło dla CP2077 to, co Arcane dla League of Legends.
Po premierze serialu: Cyberpunk wrócił do TOP 10 Steama, liczba graczy wzrosła dziesięciokrotnie, memy i klipy z Lucy, Rebecca i Davida zalały internet.
To była darmowa kampania reklamowa o wartości, którą trudno policzyć.
Co oznacza wynik 35 milionów?
Przede wszystkim jedno: CD Projekt RED udowodnił, że potrafi wyciągnąć lekcję, zamknąć wstydliwy rozdział i zbudować tytuł, który ma siłę przetrwania.
Cyberpunk nie jest już „tym nieudanym projektem”.
![]() |
| Najtańsza oferta gry |
Jest marką, którą można kontynuować.
Rynek wybacza, jeśli gra staje się dobra.
Deweloperzy patrzą na sukces CP2077 jako na dowód, że „naprawialne” gry mają przyszłość.
Universe Cyberpunka żyje.
Nowy projekt osadzony w tym świecie jest praktycznie pewny - a CDPR już potwierdził prace nad sequelem (Projekt Orion).
Night City - miasto, które umiało poczekać
35 milionów to nie tylko liczba. To historia o ambicji, błędach i determinacji, by skończyć z łatką porażki. Cyberpunk 2077 dołącza do elitarnego grona gier, które przeszły drogę od katastrofalnego startu do statusu hitu - obok Final Fantasy XIV czy No Man’s Sky.
A jeśli sequel wykorzysta to, czego nauczyło studio…
Night City jeszcze długo nie powie ostatniego słowa.
Chcesz następny artykuł w tym stylu? Mogę zrobić np. o Embracer Group, TimeSplitters Rewind albo o sytuacji AAA na Steam.





Komentarze
Prześlij komentarz